Aktywna majówka na północy Niemiec. Gotowi na przygodę?

Wiosna to idealny moment, by ruszyć w drogę – pieszo, rowerem albo z wiosłem w dłoni. Północ Niemiec oferuje przestrzeń, świeże powietrze i trasy, które same zapraszają do ruchu.

Hamburg – wiosła, piasek i piwo rzemieślnicze

Hamburg doskonale łączy miejski rytm z aktywnym wypoczynkiem. A jednym z najlepszych sposobów na rozpoczęcie dnia jest pływanie łódką lub wiosłowanie na desce SUP po jeziorze Alster i licznych kanałach. Największe zalety? Spokojna woda, zieleń nadbrzeży i elegancka zabudowa wokół.

Plaża nad Łabą w Hamburgu – popularne miejsce wypoczynku i spacerów nad rzeką. / Fot. Mediaserver Hamburg/Christian Brandes.

Po wodnych atrakcjach warto przenieść się nad Łabę, na miejską plażę w okolicach Övelgönne. Kilometrowy pas piasku to popularne miejsce spacerów, joggingu i siatkówki plażowej, a także punkt widokowy na ogromne statki wpływające do portu. W sąsiedztwie znajduje się Museumshafen z zabytkowymi statkami oraz kultowe kawiarnie.

Brema – miasto w ruchu

Brema to świetny wybór na aktywną majówkę, który pozwala łączyć ruch, zabawę i odkrywanie miasta w niestandardowy sposób. Zwiedzanie warto zacząć od miejskich gier terenowych, takich jak Escape Walk czy Urban Orienteering, które prowadzą przez zabytkowe Schnoorviertel oraz okolice ratusza i rynku. To aktywna forma poznawania miasta – z mapą, zagadkami i angażującymi zadaniami.

Po miejskiej rozgrzewce czas na naturę. Zaledwie kilka minut jazdy od centrum zaczyna się Blockland – kultowy teren rekreacyjny, najlepiej odkrywany na rowerze. Rozległe, płaskie krajobrazy, łąki, wały rzeki Wümme i sieć spokojnych dróg składają się na jeden z najpiękniejszych terenów wycieczkowych Bremy, a przy tym ważne, chronione siedlisko ptaków i rzadkich gatunków roślin.

Trasa prowadzi obok ekologicznych gospodarstw, dawnych kanałów i tradycyjnych kawiarni, gdzie można zrobić przerwę na lokalne specjały. Powrót do Bremy najlepiej zaplanować przez Bürgerpark i sąsiadujący z nim Stadtwald. Malownicze alejki, cieki wodne i naturalne ścieżki przyrodnicze pozwalają spokojnie zakończyć dzień.

Rynek w Bremie – Marktplatz jako serce miasta i przykład przyjaznej rowerom infrastruktury. / Fot. WFB/Melanka Helms-Jacobs.
Piknik nad stawem Krähenteich w Lubece – relaks wśród zieleni i spokojnej przyrody w miejskim otoczeniu. / Fot. LTM

Lubeka to idealny przystanek na majówkę dla tych, którzy lubią łączyć ruch, kulturę i przyjemność spędzania czasu na świeżym powietrzu. Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od spaceru po historycznej starówce, wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, gdzie gotyckie kościoły, ceglane kamienice i wąskie uliczki naturalnie zachęcają do pieszej eksploracji.

Świetnym narzędziem do aktywnego odkrywania miasta jest Lübeck Day Pass – jednodniowy karnet umożliwiający nielimitowane wizyty w najważniejszych muzeach Lubeki. Dzięki niemu można swobodnie przemieszczać się między takimi miejscami jak Dom Buddenbrooków, Dom Güntera Grassa, Kościół św. Katarzyny, Galeria Sztuki św. Anny i Muzeum św. Anny czy Brama Holsztyńska.

Po intensywnym spacerze po muzeach czas na odpoczynek w plenerze. Doskonałym uzupełnieniem dnia jest piknik dla dwojga przygotowany przez Schneckenhaus Lübeck – z regionalnymi przysmakami, ręcznie robionymi ślimakami drożdżowymi, napojami i drobnymi akcesoriami. Kosz piknikowy można zabrać nad rzekę Trave, na Untertrave czy rejs wokół starej wyspy miejskiej.

Lubeka pokazuje, że aktywna majówka nie musi oznaczać sportowych wyzwań. Tu aktywność to chodzenie, odkrywanie i celebrowanie chwili.

Uznam na długie spacery

Wyspa Uznam, która należy do Meklemburgi Pomorza-Przedniego i bezpośrednio graniczy z Polską, to jeden z najlepszych kierunków w północnych Niemczech na majówkę odmierzaną krokami. Ponad 40 kilometrów szerokich, piaszczystych plaż zachęca do długich spacerów wzdłuż Bałtyku. Po drodze mija się eleganckie kurorty oraz spokojne, niemal dzikie odcinki wybrzeża.

Wyjątkowym doświadczeniem jest spacer tzw. Europapromenade, łączącą historyczne kurorty Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Trasa prowadzi wzdłuż morza, w otoczeniu charakterystycznej architektury uzdrowiskowej, oferując idealne warunki do przechadzek z widokiem na Bałtyk.

Dla tych, którzy lubią zmienność krajobrazu, świetnym celem są wędrówki wysokim brzegiem – szczególnie w okolicach Streckelsberg w miejscowości Koserow. Trasy prowadzą tu raz plażą, raz górą klifu, oferując imponujące panoramy morza. Warto też odwiedzić Baumwipfelpfad Heringsdorf – ścieżkę w koronach drzew zakończoną 33-metrową wieżą widokową.

Spokojniejszą stronę Uznamu odkryjesz nad zatoką Achterwasser. To rozległa laguna z cichymi trasami pieszymi wśród łąk, trzcinowisk i małych zatok. To idealne miejsce na wędrówki o zachodzie słońca.

Szlezwik-Holsztyn – aktywnie między wodą a lądem

Szlezwik-Holsztyn to raj dla aktywnych, którzy najlepiej odpoczywają na wodzie i w ruchu. Jednym z najbardziej charakterystycznych krajobrazów landu jest Schlei – 42-kilometrowa odnoga Morza Bałtyckiego, przypominająca fiord i tworząca malowniczą, meandrującą linię brzegową. To idealne miejsce na żeglowanie, pływanie kajakiem i łodzią, a także coraz popularniejsze SUP-y. Wiosną spokojna tafla wody i świeża zieleń brzegów tworzą idealne warunki do aktywnego resetu.

Większość regionu objęta jest ochroną jako Naturpark Schlei, który oferuje doskonale przygotowane trasy rowerowe i szlaki piesze prowadzące przez wzgórza, klify, naturalne plaże i malownicze wioski. Warto zajrzeć do Arnis – najmniejszego miasta w Niemczech oraz urokliwych osad rybackich.

Aktywną majówkę można tu uzupełnić wiosennym żeglowaniem między Wyspami Północnofryzyjskimi: Amrum, Föhr i Sylt. Wyspy leżą na chronionym przez UNESCO obszarze Morza Wattowego i zachwycają dziewiczą przyrodą oraz charakterystyczną architekturą fryzyjską z domami krytymi strzechą. Amrum i Föhr przyciągają ciszą i naturą, Sylt natomiast łączy dzikie krajobrazy z eleganckim, kosmopolitycznym stylem życia. Miłośnicy sportów wodnych znajdą tu doskonałe zaplecze do uprawiania żeglarstwa, pływania katamaranami, surfingu czy kitesurfingu.

Szlezwik-Holsztyn to kierunek, w którym majówka oznacza aktywną wolność wyboru.

Szlak turystyczny Langwarder Groden. / Fot. TMN/Christian Bierwagen

Dolna Saksonia – tam, gdzie natura dyktuje tempo

Dolna Saksonia to idealna propozycja dla tych, którzy chcą spędzić majówkę aktywnie i w otoczeniu natury. Na półwyspie Butjadingen znajduje się Langwarder Groden – wyjątkowy obszar chroniony należący do wpisanego na listę UNESCO Parku Narodowego Morza Wattowego Dolnej Saksonii. To krajobraz, który za sprawą przypływów i odpływów kilka razy dziennie całkowicie zmienia swoje oblicze.

Miłośnicy wędrówek mają do wyboru 4-kilometrową pętlę turystyczną oraz 2-kilometrową ścieżkę edukacyjną. Kładki, punkty obserwacyjne i 35-metrowy most rozmieszczone są na rozległych terenach pływowych. Spacerując, można obserwować, jak morze ustępuje lądowi lub odwrotnie. Muzeum Parku Narodowego Fedderwardersiel oferuje regularne wycieczki z przewodnikiem.

Langwarder Groden to jedno z najlepszych miejsc do obserwacji ptaków w północnych Niemczech. Podczas odpływu odsłonięte równiny przyciągają liczne gatunki brodzące i wędrowne, które można podziwiać z przygotowanych stanowisk obserwacyjnych. Nic dziwnego, że w 2024 roku miejsce to otrzymało tytuł Cudu Natury Roku w głosowaniu fundacji Heinz Sielmann Stiftung.

To propozycja dla tych, którzy podczas majówki chcą być w ruchu i doświadczać natury z bliska – bez pośpiechu, ale z poczuciem uczestniczenia w prawdziwej przygodzie.

Fot. główna: WFB/Melanka Helms-Jacobs 

Pozostałe artykuły

Krajobraz wydmowy na wyspie Sylt z widokiem na Morze Wattowe

Majówka w rytmie slow. Sześć kierunków, sześć wyjątkowych doświadczeń

Mgły nad białymi torfowiskami, jeziora, bukowe lasy, klify nad Bałtykiem i zielone, portowe miasta – północne Niemcy w maju zachwycają różnorodnością. To doskonały kierunek dla rodzin oraz tych, którzy cenią niespieszne odkrywanie i kontakt z naturą.

Pietzmoor – wiosenna magia wrzosowisk

W sercu wrzosowisk Lüneburger Heide, w północnej części Dolnej Saksonii, znajduje się jedno z najbardziej niezwykłych miejsc na wiosenny wyjazd – Pietzmoor (w pobliżu Schneverdingen). To największy ciągły obszar torfowisk w regionie, które w kwietniu i maju prezentuje swoją najbardziej surrealistyczną odsłonę. Kwitnąca wełnianka (turzyca występująca głównie na torfowiskach) pokrywa mokradła tysiącami białych, puszystych kępek, tworząc efekt "białego morza", które faluje na wietrze.

Pietzmoor to idealna propozycja dla rodzin i osób szukających kontaktu z dziewiczą przyrodą. Blisko 5-kilometrowa ścieżka okrężna prowadzi przez torfowisko częściowo po drewnianych pomostach. Co więcej, to tylko jedna z 12 pętli wrzosowiskowych, ukazujących uroki Pustaci Luneburskiej.

Najbardziej spektakularnie Pietzmoor wygląda o świcie i w godzinach wieczornych. Poranne mgły unoszące się nad torfowiskiem nadają krajobrazowi mistycznego, niemal baśniowego charakteru, a niskie światło wieczornego słońca wydobywa subtelne refleksy na wodzie. To miejsce dla tych, którzy chcą doświadczyć północnych Niemiec w ich najbardziej naturalnym, spokojnym wydaniu.

Szwajcaria Holsztyńska – jeziora, wzgórza i relaks

Między Kilonią a Lubeką, we wschodniej części Szlezwiku-Holsztyna, rozciąga się jeden z najbardziej zaskakujących regionów Niemiec – Szwajcaria Holsztyńska. Jej krajobraz tworzą łagodnie pofałdowane wzgórza, lasy bukowe, lśniące jeziora, wsie z domami krytymi strzechą i zabytkowe miasteczka.

Sercem regionu jest Park Krajobrazowy Szwajcarii Holsztyńskiej, którego znakiem rozpoznawczym jest ponad 200 jezior połączonych rzekami i kanałami. Największe z nich, Großer Plöner See, przyciąga żeglarzy, kajakarzy i miłośników deski SUP, a 55-kilometrowy szlak wodny rzeki Schwentine pozwala odkrywać region z perspektywy wody – spokojnie, naturalnie i bez pośpiechu.

Szwajcaria Holsztyńska to raj dla piechurów i rowerzystów. Czeka tu 27 oznakowanych szlaków turystycznych okrężnych oraz łagodnie poprowadzone trasy rowerowe, idealne zarówno na rodzinne wycieczki, jak i dłuższe, kilkudniowe wyprawy.

Daj się zachwycić przytulnymi wiejskimi kawiarniami, w których można spróbować domowych ciast, dostępem do lokalnych owoców i warzyw prosto z pola oraz spokojnym tempem życia.

Z wizytą w centrum parku narodowego Königsstuhl na Rugii. / Fot. MV-T/Petermann

Kredowe klify i lasy UNESCO na Rugii

Rugia to największa niemiecka wyspa i wciąż mało odkryty przez polskich turystów zakątek Bałtyku. Położona ok. 100 km od granicy, w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie, łączy dziką przyrodę, historię i bardzo dobrą infrastrukturę turystyczną. Jej największym skarbem jest północna część wyspy z Parkiem Narodowym Jasmund. To jeden z najcenniejszych obszarów chronionych w Niemczech.

Park obejmuje pradawne lasy bukowe wpisane na listę UNESCO z licznymi szlakami pieszymi i rowerowymi oraz słynne kredowe klify. Najbardziej znanym punktem widokowym jest Königsstuhl – Tron Królewski, przy którym działa nowoczesne Centrum Parku Narodowego Königsstuhl z interaktywną wystawą, kinem multimedialnym i polskim audioprzewodnikiem dla dorosłych i dzieci. Szczególną atrakcją jest Skywalk Königsstuhl – platforma widokowa zawieszona nad klifem.

Park najlepiej poznawać pieszo. Najpopularniejszy szlak nadklifowy Hochuferweg, oferujący przepiękne widoki, prowadzi z Sassnitz w kierunku rybackiej wioski Lohme i liczy ok. 11 km. Rodziny ze starszymi dziećmi mogą pokonać trasę pieszo, natomiast te z młodszymi dojechać autobusem do centrum i wybrać krótki spacer do punktu widokowego Victoria-Sicht.

Rugia oferuje także rejsy wzdłuż klifów z portu w Sassnitz, historyczny Kap Arkona czy monumentalną Prorę. To kierunek, który łączy naturę, historię i nowoczesną ofertę turystyczną.

Zielony Hamburg i portowe klasyki

Majówka w Hamburgu to doskonałe połączenie miejskiego stylu życia z relaksem w otoczeniu natury. W samym centrum miasta znajduje się Planten un Blomen – rozległy park, który powstał na dawnych wałach obronnych. To idealne miejsce na spokojny spacer i odpoczynek na trawie.

Atrakcją parku jest największy ogród japoński w Europie z autentyczną herbaciarnią nad jeziorem, gdzie od maja do września odbywają się tradycyjne ceremonie parzenia herbaty. Warto zajrzeć także do ogrodu różanego z ok. 300 odmianami róż oraz do kompleksu tropikalnych szklarni, które w jednej chwili pozwalają przenieść się do zupełnie innych stref klimatycznych. Wieczorem park zyskuje wyjątkową oprawę dzięki codziennym pokazom światło-muzyka.

Planten un Blomen to również doskonała propozycja dla rodzin – liczne place zabaw, wydarzenia kulturalne i duży tor do jazdy na rolkach sprawiają, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Landungsbrücken w Hamburgu – ikoniczne nabrzeże nad Łabą. Tu spróbujecie świeżych bułek z rybą.
Na Hamburg warto też spojrzeć z wody. Rejs po porcie to obowiązkowy punkt wizyty w mieście.
Wsiądźcie na statek i podziwiajcie monumentalne nabrzeże czy nowoczesną Elbphilharmonie.

Po zielonym odpoczynku warto przenieść się nad wodę. Rejs po porcie, rozpoczynający się przy Landungsbrücken, to obowiązkowy punkt wizyty w mieście – z pokładu statku widać monumentalne nabrzeża, terminale kontenerowe i nowoczesną Elbphilharmonie. Najlepszym i najbardziej lokalnym zwieńczeniem tej wycieczki jest kanapka z rybą zjedzona nad Łabą.

Lubeka – miasto Hanzy, kanałów i marcepanu

Majowa wizyta w Lubece to podróż do serca hanzeatyckiej Europy, gdzie historia, kultura i kulinarne przyjemności tworzą spójną, niezwykle atrakcyjną całość. Wpisane na listę UNESCO Stare Miasto najlepiej poznawać powoli, łącząc zwiedzanie z chwilami relaksu i lokalnymi smakami.

Naturalnym punktem wyjścia jest Europejskie Muzeum Hanzy, w którym dzieje jednego z najważniejszych związków handlowych Europy ożywają dzięki nowoczesnym inscenizacjom, oryginalnym eksponatom i interaktywnym rozwiązaniom multimedialnym.

Po solidnej dawce historii warto zobaczyć miasto z innej perspektywy. Rejs elektryczną łodzią to doskonały sposób na odkrywanie Lubeki od strony wody. Tutaj każdy może zostać kapitanem, ponieważ nie jest wymagany patent sternika i samodzielnie opłynąć wyspę Starego Miasta i podziwiać zabytkowe fasady budynków.

Nieodłącznym elementem wizyty w Lubece jest Muzeum Marcepanu Niederegger, mieszczące się nad kultową kawiarnią Café Niederegger. Naturalnej wielkości postacie miłośników marcepanu, historia słynnej manufaktury i film pokazujący proces produkcji przyciągają dorosłych i dzieci.

Na lekki lunch lub deser warto zajrzeć również do Café Fräulein Brömse. Przytulne wnętrze w stylu dawnego salonu i ogródek wśród zieleni sprzyjają odpoczynkowi, a lokalne wypieki smakują doskonale.

Lubeka to idealne połączenie historii Hanzy, nowoczesnych muzeów, spokojnych rejsów i regionalnych smaków – propozycja na kulturalną majówkę w prawdziwie hanzeatyckim stylu.

Brema – wodny relaks

Brema, kolejny atrakcyjny kierunek na majówkę dla rodzin i osób podróżujących w rytmie slow, słynie z harmonijnego połączenia zieleni i wody, oferując mnóstwo atrakcji bez pośpiechu i tłumów.

Fot. WFB / Jonas Ginter
Fot. WFB / Jonas Ginter

Centralnym miejscem wypoczynku jest Bürgerpark – największy park Bremy. Ten rozległy, ponad 200-hektarowy teren można odkrywać pieszo lub… z wody. Dużą atrakcją są romantyczne łodzie wiosłowe oraz spokojne rejsy motorówką. Dzieci chętnie odwiedzają także otwarte wybiegi ze zwierzętami, a dorośli doceniają liczne miejsca do odpoczynku, kawiarnie i restauracje skąpane w zieleni.

Woda odgrywa w Bremie ważną rolę. Jeziora Stadtwaldsee, Werdersee i Bultensee to popularne miejsca do kajakarstwa i pływania na desce SUP. Dostępne są kursy dla początkujących, rodzinne zajęcia, a nawet nocne wyprawy SUP przy pełni księżyca – wyjątkowo spokojne i nastrojowe doświadczenie. Miasto oferuje ponadto baseny, nurkowanie i inne sporty wodne.

Doskonałym uzupełnieniem pobytu jest Universum Bremen – interaktywne centrum nauki w charakterystycznym budynku w kształcie wieloryba. Wystawy o człowieku, naturze i technologii oraz rozległy teren zewnętrzny do eksperymentów sprawiają, że nauka staje się tu świetną zabawą.

Brema zachwyca spokojem, przestrzenią i bliskością wody. To miasto, w którym łatwo zwolnić tempo, spędzić dzień w parku lub na jeziorze i cieszyć się majówką w relaksującym, rodzinnym stylu.

Fot. główna: Nordseeküste Nordfriesland / Markus Rohrbacher 

Pozostałe artykuły

Rowerem przez Bremę

Brema uchodzi za jedno z najbardziej zielonych miast w Niemczech. Pełno tu ścieżek rowerowych, deptaków i terenów zielonych – aż chce się spędzać czas na świeżym powietrzu. Chętnie czynią to mieszkańcy Bremy, którzy praktykują tzw. um'n pudding, czyli spacery po okolicy. Spacery, które szybko mogą się zmienić w pełną atrakcji przejażdżkę rowerem.

Wolne Hanzeatyckie Miasto Brema bywa określane jako miasto krótkich dystansów. Najlepszym środkiem transportu są tu rowery, a jazda na nich stanowi ważną część stylu życia miejscowych. Ścieżki rowerowe są poprowadzone wzdłuż praktycznie każdej ulicy. Co więcej, łączą atrakcje nie tylko w samej Bremie, ale też prowadzą nieco dalej, poza granice miasta.

1. Rowerem przez miasto

  • Długość trasy: 17,4 km
  • Przystanki: Schlachte – Ratusz – Schnoor – Jezioro Werdersee – Półwysep Stadtwerder – Bürgerpark – Park Rododendronów – Ratusz

W dzielnicy Schnoor

znajduje się najmniejszy dom w Niemczech. Jego powierzchnia to zaledwie 4 mkw.

 Fot. WFB / Carina Tank

Zwiedzanie Bremy warto zacząć od ratusza. Jego bogato zdobiona fasada wprawia w zachwyt – budynek udało się zachować w niemal niezmienionym stanie, co czyni z niego szczególny unikat. W trakcie wojny ratusz obłożono drewnem, a na poddaszu umieszczono worki z piaskiem. Dzięki temu budowlę uratowano przed zniszczeniem.

Niemal przy samej ścianie ratusza, po jego zachodniej stronie, znajduje się kolejna wizytówka miasta, czyli pomnik Muzykantów z Bremy: osiołka, psa, kota i koguta. Rzeźba ta nawiązuje do baśni braci Grimm, opowiadającej o zwierzętach, które zostały zmuszone do ucieczki z dotychczasowego miejsca zamieszkania i razem wędrowały po świecie w poszukiwaniu nowego domu. Zamieszkały w mieście wolności Bremie i do końca swoich dni wiodły tu szczęśliwe życie muzykantów. Podobno złapanie tutejszego osła za kopyta przynosi szczęście!

W bezpośrednim sąsiedztwie ratusza mieści się też katedra św. Piotra – nie sposób ją przegapić, bowiem z daleka połyskuje wieżami pokrytymi miedzianą blachą. Na jednej z wież znajduje się punkt widokowy, z którego można zobaczyć całą bremeńską starówkę.

Fot. Oliver Raatz

Rzut kamieniem od ratusza i pomnika Muzykantów znajduje się promenada Schlachte, która ciągnie się wzdłuż rzeki Wezery. To popularne miejsce spacerowe, które kusi bogatym wyborem przyjemnych knajpek. Latem odbywają się tu liczne festiwale czy pchli targ.

Zdecydowanie najbardziej klimatycznym miejscem w Bremie jest dzielnica Schnoor. To najstarsza część miasta, która dawniej była zamieszkiwana przede wszystkim przez rybaków i rzemieślników. Przed laty wytwarzano tu liny i sznury do łodzi i statków, skąd też dzielnica wzięła swoją nazwę. Schnoor jest ciasno zabudowana małymi, uroczymi domkami z muru pruskiego, pomiędzy którymi ukrył się… najmniejszy dom w Niemczech (ma zaledwie 4 mkw. powierzchni!).

W czasie zwiedzania miasta na rowerze nie można też pominąć terenów zielonych. A jest ich tu naprawdę dużo! Do popularnych miejsc rekreacyjnych należą m.in.:

• Półwysep Stadtwerder, usytuowany niemal w środku miasta, dosłownie kilka minut jazdy rowerem od ratusza. Ma 6 km długości i oblewają go wody Małej Wezery i Wezery.

• Bürgerpark w pobliżu głównego dworca kolejowego należy do największych miejskich terenów zielonych w Niemczech.

• Park Rododendronów, w którym zgromadzono kolekcję ponad 3 tys. odmian niezwykłych krzewów. Najpiękniej wygląda w maju, gdy rododendrony są w pełnym rozkwicie.

Uwaga! W trakcie przejażdżki po mieście trzeba uwzględnić kilka drobnych przeszkód, w tym przejście podziemne (tu czekają was schody) i przez rondo. Trzeba też przeprawić się promem, co jest też kolejną atrakcją.

3000

odmian niezwykłych krzewów można zobaczyć w Parku Rododendronów w Bremie.

 Fot. Adobe Stock
  • Długość trasy: 19,7 km
  • Przystanki: Ratusz – Blockland – Ratusz

Rowerem warto wybrać się też do Blockland, czyli najbardziej zielonej dzielnicy Bremy. Leży na północy, między rzeką Wümme a rozległymi łąkami, jedynie 9 km od centrum miasta. Tak naprawdę wygląda bardziej jak mała przytulna wioska niż jak dzielnica prężnie działającego ośrodka.

Blockland to obszar rolniczy z tradycyjnymi gospodarstwami, domami z muru pruskiego i licznymi restauracjami serwującymi tradycyjne bremeńskie potrawy oraz słynne organiczne lody.

Jest spokojnie, sielsko i bardzo malowniczo. Nic dziwnego, że Blockland cieszy się dużą popularnością wśród rowerzystów, rolkarzy i miłośników długich spacerów. Niektórzy decydują się też na przyjemny spływ kajakiem rzeką Wümme.

Co ważne, ruch samochodowy jest tu mocno ograniczony – autem jeździć mogą jedynie mieszkańcy.

3. Bremerhaven i okolice

  • Długość trasy: 5,5 km
  • Przystanki: Bremerhaven Hbf – Klimahaus Bremerhaven 8°Ost – Havenwelten Bremerhaven – Niemiecki Dom Emigranta – Bremerhaven Hbf

Na koniec mamy wyjątkową propozycję rowerowej wyprawy połączonej z jazdą pociągiem. Z Bremy do Bremerhaven jest niemal 60 km, a wybrać się tam naprawdę warto!

Bremerhaven to największe nad Morzem Północnym niemieckie miasto, w którym mieści się ogromny port o znaczeniu międzynarodowym. Leży dokładnie w ujściu rzeki Wezery do morza. Od dłuższego czasu władze podejmują starania, by miejsce to stało się atrakcyjne nie tylko dla przemysłu, lecz także dla turystów. Centralna część miasta nad samą Wezerą, nazywana Havenwelten Bremerhaven, została zrewitalizowana i zyskała bardzo przyjazny charakter.

Przez lata Bremerhaven było jednym z najważniejszych europejskich portów emigracyjnych. W świat ruszyło stąd ponad 7 mln Europejczyków. Nie ma więc chyba lepszego miejsca na stworzenie muzeum emigracji. Niemiecki Dom Emigranta (Deutsches Auswandererhaus) to muzeum wyjątkowe. Odwiedzający je goście poznają ekspozycję z punktu widzenia osoby, która opuszcza "Stary Świat" i wyrusza do Stanów Zjednoczonych. Otrzymują bilet, oglądają kajutę, dowiadują się, jak wyglądało podróżowanie statkiem czy kontrola celna. W muzeum zgromadzono też liczne zdjęcia i przedmioty osobiste będące pamiątką po ludziach, którzy naprawdę wyruszyli za "wielką wodę" w poszukiwaniu lepszego życia.

W Bremerhaven warto również odwiedzić centrum naukowe Klimahaus Bremerhaven 8°Ost, w którym można przejść przez różne strefy klimatyczne, oraz wjechać na taras widokowy Aussichtsplattform Sail City na hotelu Atlantic, by popatrzeć na morze i przybijające do portu statki.

Fot. główna: WFB / Ingo Wagner

Fot. na infografice: Bürgerpark, Dzielnica Schnoor, Półwysep Stadtwerder - fot. WFB Bremen / Carina Tank; Ratusz w Bremie, Promenada Schlachte - fot. Francesco Carovillano