Niemcy Północne - poznaj nieznane.

Wszystkie artykuły

Od Stralsund po Bremę. City break w północnej części Niemiec

01.

Miasta z morzem w tle

Nadmorski klimat i tradycja Hanzy (potężnej średniowiecznej organizacji handlowej), dawne miasta rezydencjonalne z pięknymi zamkami oraz średniowieczne uliczki z ceglanymi budynkami – city break w Meklemburgii-Pomorzu Przednim to wiele inspirujących możliwości.

O charakterze miast położonych między Morzem Bałtyckim a Pojezierzem Meklemburskim decydują oryginalność, odrębność i unikatowe dziedzictwo kulturowe. Hanzeatyckie miasta Rostock, Wismar, Stralsund i Greifswald wyróżniają się imponującą ceglaną architekturą oraz bliskością morza.

Z kolei miasta rezydencjonalne, których nie brakuje na pojezierzu, zachwycają pięknymi zamkami, dworami i doskonale utrzymanymi parkami (w sumie jest ich ponad 2000). Prawdziwą perłą jest Schwerin, jedna z najpiękniejszych neorenesansowych rezydencji, zbudowana na wyspie na jeziorze Schwerin, otoczona ogrodem w stylu angielskim.

Wspomniany średniowieczny autentyzm odnajdziemy m.in. w Neubrandenburgu. Miasto otoczone jest murami obronnymi, a wjazdu do niego strzegą gotyckie bramy miejskie.

Fot. TMV / Gänsicke
02.

Lubeka. W ukrytym świecie zaułków

Lubeka ma swoje tajemnice. To skrywany na zapleczu Starego Miasta, wyjątkowy na skalę światową, labirynt historycznych uliczek i dziedzińców – łącznie jest ich 90. Całe Stare Miasto znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Ich początki sięgają XIV wieku, kiedy to w mieście kwitł handel, a przedsiębiorczy kupcy i właściciele domów zaczęli budować na swoich podwórkach parterowe, nierzadko pozbawione okien "stragany", które następnie wynajmowali przybywającym tłumnie do miasta robotnikom, rzemieślnikom czy marynarzom. W tamtym czasie mieszkało tak prawie 80 proc. mieszkańców Lubeki.

Współcześnie niezwykle idylliczne, pełne zieleni i z pieczołowicie odrestaurowanymi domami aleje i dziedzińce również są zamieszkane. Większość jest otwarta dla ciekawskich, inne są zamykane tylko na noc. Warto zajrzeć do widocznego na zdjęciu Füchtingshof, barokowego klejnotu z 1640 roku przy Glockengiesserstrasse 23; Dunkelgrüner Gang, labiryntu i zielonej oazy między Untertrave i Engelswisch czy na Von-Höveln-Gang, aleję położoną przy Wahmstrasse 73-77.

Fot. DZT
03.

Hamburg. Portowa metropolia

Latem w Hamburgu unosi się świeża bryza. Długie wieczory spędza się tu w kawiarnianych i restauracyjnych ogródkach czy klubach na plaży. Jednym z bardziej popularnych miejsc jest bar Strandperle na plaży w Övelgönne nad rzeką Łabą. Prowadzi do niego 126 schodów.

Odpoczywając w Hamburgu, nie można nie zajrzeć do eleganckiej i urokliwej dzielnicy Blankenese, dawnej wioski rybackiej z białymi domami kapitańskimi i kaskadową zabudową (do niektórych domów można dotrzeć tylko pieszo), gdzie panuje iście śródziemnomorska atmosfera. Bogaci armatorzy i kupcy zaczęli budować tu swoje wille i rezydencje w XVIII wieku. Ich rozległe posiadłości z czasem zostały przekształcone w parki, które dziś są ogólnodostępne.

Położona nad Łabą Blankenese nazywana jest dzielnicą schodów – między ulicami Am Kiekeberg i Strandweg trzeba pokonać aż 5000 stopni, same schody na plażę liczą 170 stopni. W Blankenese znajduje się najwyższy punkt Hamburga – Süllberg (72 m n.p.m.). Rozciąga się stąd wspaniały widok na Łabę i przepływające statki.

Fot. Lisa Knauer
04.

Brema. W labiryncie uliczek

Pamiętacie, jak do przyjazdu do miasta zachęcali bohaterowie baśni braci Grimm? "Chodź z nami do Bremy!" – mówili. Dziś na tle odlanego z brązu przez Gerharda Marcksa w 1953 roku pomnika słynnych Muzykantów z Bremy chętnie fotografują się turyści.

Tuż obok stoi średniowieczny ratusz z pełną przepychu renesansową fasadą oraz ponad 600-letnia kamienna postać Rolanda, rycerza z francuskiego eposu "Pieśń o Rolandzie". Oba obiekty są wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wnętrza ratusza kryją m.in. Salę Górną ze zwisającymi u sufitu XVI- i XVII-wiecznymi modelami okrętów.

Kolejny żelazny punkt każdego spaceru to najstarsza dzielnica miasta – Schnoor, labirynt uliczek, przy których stoją XIII- i XIV-wieczne budynki z muru pruskiego, a w nich mieszczą się liczne kawiarnie, restauracje i sklepy z rękodziełem. Warto też zajrzeć do tętniącej życiem "Dzielnicy" (das Viertel) z restauracjami serwującymi kuchnię z całego świata i typowymi bremeńskimi domami.

Fot. WFB Bremen Carina Tank
05.

Spacer po dnie morza

Miasta Szlezwiku-Holsztyna, najdalej wysuniętego na północ kraju związkowego, są niewielkie i urokliwe. Każde wyróżnia się morskim klimatem i zaprasza do wędrówek. Spacerując brukowanymi i ukwieconymi alejkami, szukając schronienia w cieniu drzew śródmiejskich parków czy zaglądając do wyjątkowych sklepików, kawiarni i restauracji, czujemy, że łapiemy tak potrzebny dziś oddech.

Stolicą i największym miastem jest Kilonia. Tu z bliska przyjrzymy się wielkim statkom wycieczkowym. Z kolei z położonego nad Morzem Północnym Husum rozciąga się piękny widok na Morze Wattowe, wielkie równiny odsłaniające się podczas odpływu. Po dnie Morza Wattowego możemy też pospacerować, odwiedzając kurort St. Peter-Ording.

W portowym i położonym tuż przy granicy z Danią Flensburgu, jak nigdzie indziej poza Skandynawią, poczujemy skandynawski klimat, a gdy zmęczy nas wędrowanie urokliwymi uliczkami starówki, odpoczniemy na plaży Solitüde. Co więcej, w założonym przez holenderskich osadników Friedrichstadt znajdziemy typowe holenderskie domy, a także kościół Remonstrantów, jedyny poza Holandią.

Fot. sh-tourismus.de
06.

Z wizytą u motoryzacyjnego giganta

Dolna Saksonia to kraj motoryzacji. Miłośnicy czterech kółek nie zawiodą się, odwiedzając Wolfsburg – siedzibę fabryki Volkswagena, a przez to miasto bardzo nowoczesne i dynamiczne. Wolfsburg wyznacza architektoniczne trendy. To miasto pełne kontrastów. Doświadczymy tu przygody, ale też zregenerujemy siły. Rzucimy się w wir wydarzeń kulturalnych i odpoczniemy na łonie natury.

Będąc w Wolfsburgu, koniecznie trzeba się wybrać do Autostadt, parku rozrywki i przygód Grupy Volkswagen, jednej z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Niemczech – rocznie Autostadt odwiedza dwa miliony osób. Autostadt ma powierzchnię aż 28 ha. Będąc na miejscu, warto odwiedzić muzeum ZeitHaus, gdzie prezentowane są zabytkowe samochody reprezentujące 130 lat motoryzacji, w tym m.in. opatentowany przez Benza samochód numer 1 z 1886 roku.

Miłośników czterech kółek na pewno nie zawiedzie wizyta w pawilonach poszczególnych marek z Grupy Volkswagen. W Autostadt można też sprawdzić swoje umiejętności m.in. na torze terenowym lub na wirtualnym torze wyścigowym w profesjonalnym symulatorze.

Więcej informacji o atrakcjach turystycznych tego regionu znajdziesz tutaj.

Fot. DZT / Francesco Carovillano