Bilsko i bezpiecznie. Niemcy Północne.

Wszystkie artykuły

Lubeka. Woda to eliksir życia tego miasta

L ubeckie Stare Miasto, wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1987 roku, opływają rzeki Trave i Wakenitz. Niezależnie od tego, czy chodzi o aktywny wypoczynek na desce SUP, czy o relaksującą wycieczkę na jednej z jednostek pływających, okrążających starówkę – każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Korzystając z deski SUP lub kajaka można popływać wokół Wyspy Staromiejskiej. Stąd rozciągają się piękne, godne podziwu widoki, nie tylko na malownicze fasady domów na ulicy Obertrave i na siedem wież kościołów Starego Miasta, ale także na zielone brzegi historycznych wałów obronnych. Chwilę wytchnienia zapewni odpoczynek na schodach, mieszczących się nad samą wodą. Są one częścią niedawno odnowionego placu – Drehbrückenplatz. Uzupełnienie energii gwarantuje pyszna kanapka z rybą i chłodnym napojem w restauracji "Fangfrisch".

Ochotnicy gotowi na pełen relaks i chcący poczuć wiatr we włosach na pewno będą usatysfakcjonowani ofertami jednego z organizatorów wycieczek po portach i kanałach. Podczas spokojnej podróży kapitan pełni rolę przewodnika, a kawa i zimne napoje zapewniają dobre samopoczucie.

A to ciekawe!

Lubeka była pierwszym portem niemieckim na wybrzeżu Morza Bałtyckiego. / Fot. AdobeStock

Jeszcze bardziej spektakularna staje się podróż autobusem amfibią , z pokładu którego można odkrywać Lubekę zarówno na lądzie, jak i wodzie.

Kto nie chciałby rozkoszować się widokiem wody z lądu? Co powiedzą entuzjaści takich propozycji na piknik w zakątku malarzy (Malerwinkel), który słynie ze wspaniałego widoku na kolorowe domy ulicy Obertrave i panoramę miasta? Z pysznym śniadaniem na wynos lub kawą z kawałkiem ciasta z cukierni "UTER" można przyjemnie odprężyć się na trawie i zrelaksować swój umysł. Warto też udać się na spacer ulicami Lubeki także jesienią i zimą, kiedy drzewa są kolorowe lub gdy drobna warstwa śniegu ozdabia domki wzdłuż wody.

Radosne, żywe, zrelaksowane – takie jest serce Lubeki, pulsujące krętymi uliczkami i wypełniające życiem tutejszą imponującą ceglaną architekturę. Ta przestrzeń zachowała urok pierwotnego miasta portowego i wita wszystkich turystów mottem z Bramy Holszyńskiej "Concordia domi foris pax" – "Zgoda w domu (kraju), za granicami pokój".

Potencjał Lubeki jest imponujący, co wiąże się z jej dziejami. Założona w 1143 roku jako pierwszy port niemiecki na wybrzeżu Morza Bałtyckiego, już w 1160 roku uzyskała prawa miejskie i stała się siedzibą biskupstwa. Na początku XIII wieku mieścił się tu centralny ośrodek transportu morskiego.

W XIV wieku dzięki silnej, przewodniej pozycji Lubeka uzyskała tytuły "Królowej Hanzy" – średniowiecznego związku miast handlowych Europy Północnej i drugiego co do wielkości miasta Niemiec.

Dzisiaj z dumą prezentuje kulturową świetność dawnych kupieckich czasów, zajmując na mapie Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego czołową pozycję. Do wspaniałych zabytków tego stylu należą: najstarszy ratusz w Niemczech (1226 rok), dzielnica Koberg (XIII wiek), szpital św. Ducha (1286 rok), klasztor św. Anny oraz pięć kościołów, których wieże są widoczne już z oddali. Stąd też przyjęła się nazwa "Miasto Siedmiu Wież". Wśród świątyń wyjątkową pozycję zajmuje Kościół Mariacki (1250-1350), ponieważ posłużył on za wzorzec przy budowie ponad 70 kościołów w północnych Niemczech. Wszystkie obiekty z tego okresu odznaczają się wyjątkową urodą dekoracji, wyróżniają je m.in.: bogactwo sklepień, uskokowe skarpy, zestawienia kolorystyczne, uzyskiwane za pomocą glazurowanych cegieł.

Fot. LTM

Symbolem miasta jest czterokondygnacyjna Brama Holsztyńska (1466-1478), która kiedyś pełniła funkcję murów obronnych, a obecnie jest siedzibą Muzeum Historii Miasta. Do dziedzictwa kulturowego należą również zabytki w stylu: renesansu, baroku i klasycyzmu.

Na uwagę zasługują Spichlerze Solne (1579-1745). Jest to szereg budynków na brzegu rzeki Trave, gdzie magazynowano sól – podstawowy towar eksportowy Lubeki do Skandynawii.

Godna polecenia jest oferta muzealna. Wiele zbiorów mieści się w zabytkowych obiektach, a w 2015 roku do listy ekspozycji dołączyło Muzeum Hanzy, dysponujące największą na świecie kolekcją w tym temacie. Placówki kulturalne są także pomnikami ku pamięci trzech wybitnych mieszkańców Lubeki – laureatów Nagrody Nobla: Tomasza Manna, Güntera Grassa i Willy’ego Brandta.

Stare Miasto można odkrywać na własną rękę lub skorzystać z wyznaczonych tras turystycznych. Przygotowano również trasy dla osób o ograniczonej mobilności i na wózkach inwalidzkich.

Most na rzece Trave

Drewniany most (Dankwartsbrücke) prowadzi do zakątka malarzy (Malerwinkel), enklawy zieleni po drugiej stronie rzeki. / Fot. LTM

Miasto widziane z drugiej strony

Z Malerwinkel rozciąga się piękny widok na kolorowe domy ulicy Obertrave i panoramę Starego Miasta. / Fot. LTM

Warto wiedzieć:

Tomasz Mann, Günter Grass i Willy Brandt – Lubeka to miasto trzech noblistów. / Fot. AdobeStock

Oryginalny marcepan z Lubeki jest "najsmaczniejszym ambasadorem miasta". Rozsławiła go firma Niederegger, założona w 1806 roku. Jej wyroby uważane są za najlepsze na świecie. Podczas spaceru nie można ominąć cukierni, zlokalizowanej naprzeciwko ratusza. W budynku mieści się także Muzeum Marcepanu.

Zaledwie 20 minut jazdy samochodem od Lubeki znajduje się popularny nadmorski kurort, który zaprasza na wycieczkę nad błękitny Bałtyk z białą piaszczystą plażą i bryzą słonej wody, co gwarantuje idealny wypoczynek. Beach Bay na półwyspie Priwall to najnowszy "dodatek" do nadmorskiego kurortu. Strefa ta proponuje zupełnie nowe przeżycia urlopowe z domami wakacyjnymi do wynajmu i apartamentami wczasowymi sieci Landal i Novasol, a także nowoczesny hotel "Slow Down", który obok komfortowych pokoi z widokiem na wodę ma przygotowaną ofertą SPA.

Po orzeźwiającej kąpieli w Bałtyku lub po długim spacerze plażą warto odwiedzić halę targową. Tutaj pod jednym dachem, do dyspozycji odwiedzających jest zróżnicowana oferta gastronomiczna i możliwość zakupów w stylowej atmosferze. Jeśli nie dopisuje pogoda, czekają inne atrakcje – pole do minigolfa z tzw. czarnym światłem i sala zabaw, prawdziwy raj dla całej rodziny. Rozrywka i relaks gwarantowane!

Cenna wskazówka: dzieci i dorośli mogą dowiedzieć się wszystkiego o stworzeniach morskich i fascynującym podwodnym świecie Bałtyku w Stacji Morza Bałtyckiego.

Natomiast ci, którzy wolą być bardziej aktywni, mogą wypożyczyć deskę SUP i popływać na wodzie. Pozwoli to na zdystansowanie się od codziennych spraw i spojrzenie na nie z innej perspektywy.

W Travemünde można do woli korzystać ze słońca, służą do tego trzy piękne plaże. Uprawiający rekreację mają do dyspozycji trzy promenady, na których jest mnóstwo miejsca do biegania i spacerów. Na plaży przy promenadzie znajduje się duży teren do uprawiania sportów, m.in. gry w siatkówkę plażową czy jogi. Funkcjonują tu również wypożyczalnie desek SUP2GO.

Zatoka Lubecka jest idealnym miejscem do żeglowania, dlatego żeglarstwo jest tu nieodłączną częścią morskich zajęć rekreacyjnych.

Dla rowerzystów prawdziwym wyzwaniem będzie jazda po stromym wybrzeżu Brodten z 20-metrowymi klifami na obszarze chronionym "Brodtener Winkel".

Wymarzone wakacje w Travemünde – to idealne miejsce na naukę wiosłowania na stojąco. Jest to forma rekreacji, która stanowi połączenie surfingu i kajakarstwa. To obecnie nowy trend w sporcie, niewymagający specjalnych zdolności. Jedynym warunkiem jest umiejętność pływania, dlatego nadaje się również dla początkujących. Samotnie, we dwoje lub z całą rodziną – pływanie zawsze stwarza idealną okazję do wypoczynku na wodzie i rozwijania sprawności fizycznej.

Cudownie świeże morskie powietrze! Molo na północ od wejścia do portu Travemünde – nazywane "Nordermole" – to idealne miejsce, aby poczuć moc natury, czasami delikatną bryzę, innym razem dziką i burzliwą. Pierwsze molo zostało zbudowane już w 1464 roku, aby chronić ujście rzeki Trave przed zamuleniem w wyniku gromadzenia się piasku i ułatwić statkom wpływanie do portu. Po zniszczeniu przez burzę zostało odbudowane w 1834 roku.

Malownicze Stare Miasto odzwierciedla bogatą historię tej małej wioski rybackiej, zanim stała się ona modnym nadmorskim kurortem. Liczne pożary i powodzie wielokrotnie niszczyły stare Travemünde, ale zawsze je odbudowywano. Powodem tego było jego strategiczne znaczenie jako bramy do Morza Bałtyckiego, z czego korzyści czerpały Lubeka i statki handlowe.

Kościół św. Wawrzyńca już w średniowieczu był centralnym punktem, wokół którego osiedlali się rybacy i kupcy. Świadkami historii są pięknie odrestaurowane domy z muru pruskiego, najstarszy dom rybaka pochodzi z drugiej połowy XVI wieku.

Na stronach internetowych www.visit-luebeck.com i www.visit-travemuende.com znajduje się bieżąca informacja o opcjach podróży i wymaganiach związanych z pandemią koronawirusa w Lubece i Travemünde.

Fot. główna: ©LTMO.Malzahn_

 

Wszystkie dźwięki Hamburga

Miasto, które oddycha muzyką, a jego plan można śmiało rozrysować na pięciolinii. Powietrza rozedrganego od dźwięków nie trzeba szukać na drugim końcu świata. To codzienność w Hamburgu, który mamy na wyciągnięcie ręki.

Czytaj więcej
 

Hamburg: city break w zielonej metropolii

Czerwone spichlerze, kraina miniatur i wątpliwej sławy dzielnica, w której karierę zaczynali Beatlesi – to tylko niektóre z licznych atrakcji Hamburga. A wszystko to na wyciągnięcie ręki, bo bilety lotnicze można kupić w bardzo przystępnych cenach.

Czytaj więcej
 

Poza utartymi szlakami. Odkryj nieznaną stronę północnych Niemiec

Poznawanie Hanoweru przez pryzmat jego murali, spływ rzeką Pianą, choć wciąż wzdłuż wybrzeża Bałtyku, a może spacer na zapleczu lubeckiej starówki? Północne Niemcy kryją wiele tajemnic i ciekawych historii. Warto je poznać, zbaczając z tradycyjnych szlaków.

Czytaj więcej

Meklemburgia-Pomorze Przednie. Zobaczyć to, co widział Caspar David Friedrich

D zieła Caspara Davida Friedricha – najsłynniejszego malarza niemieckiego romantyzmu – fascynują do dzisiaj. Przede wszystkim w jego rodzinnym regionie, na Pomorzu Przednim. Pra-pra-pra-prasiostrzenica ruszyła śladami geniusza malarstwa i odwiedziła miejsca, w których powstały niektóre z jego obrazów.

Na rynku w Greifswaldzie stoją dwie grupki i rozmawiają – czterech mężczyzn i trzy kobiety, dwoje dzieci, jedno z nich znajduje się na rękach matki. Nic nadzwyczajnego, codzienna scena, gdyby nie dorożka i nieco niemodne ubrania, kapelusze i koronkowe czepki. W każdym razie sceneria nie zmieniła się zbytnio od czasu, gdy Caspar David Friedrich uwiecznił tę scenę na akwareli w 1818 roku. Dla Katrin Staude obraz ten jest portretem rodzinnym. Mężczyźni i kobiety tu przedstawieni, to bracia, siostry i szwagrowie artysty, ona zaś jest jego pra-pra-pra-prasiostrzenicą.

Czy wiesz że... ?

Ückermünde to najmłodszy nadmorski kurort w Niemczech. / Fot. AdobeStock

Również widok, który Friedrich uwiecznił w 1820 roku na "Łąkach koło Greifswaldu", pozostał prawie niezmieniony przez ostatnie dwa stulecia. Trzy duże kościoły – Mariacki, św. Mikołaja i św. Jakuba – do dziś tworzą symbolikę uniwersyteckiego i hanzeatyckiego miasta.

Tam urodził się malarz w 1774 roku przy ulicy Langen Straße 28, kilkaset metrów od rynku. Jego ojciec Gottlieb Adolf wprowadził się tutaj wiele lat wcześniej i jako kotlarz mydła wiódł życie skromnego drobnomieszczanina.

Katrin Staude spaceruje po nisko sklepionej piwnicy, gdzie eksponatami są drewniana kadź i inne narzędzia do produkcji mydła. Od 2004 roku w domu mieści się Centrum Caspara Davida Friedricha, w którym różne wystawy przybliżają jego życie i twórczość. Staude ma doktorat z archeologii i twierdzi, że talent artystyczny "drzemie" do dziś w tej rodzinie. Przez pewien czas ona również malowała, a jej obrazy były pokazywane na wystawach. Jednak nikt z rodziny nie poszedł w ślady słynnego malarza, nikt nie zajmuje się malarstwem zawodowo.

Miasto Greifswald jest dumne ze swojego znamienitego obywatela i oddaje mu hołd pielęgnując związane z nim miejsca. Znalazły się one na Szlaku Obrazów Caspara Davida Friedricha. Trasa składa się z 15 przystanków, ważnych w życiu artysty lub stanowiących motywy jego dzieł malarskich. Wiedzie od starego miasta wzdłuż rzeki Ryck do ruin klasztoru Eldena.

Sam Greifswald (prawa miejskie uzyskał w 1250 roku) zasługuje na zainteresowanie. Przede wszystkim przez wzgląd na średniowieczną architekturę. Na Europejskim Szlaku Gotyku Ceglanego zapisanych jest 9 obiektów, m.in.: domy w rynku, katedra św. Mikołaja, kościoły – Mariacki i św. Jakuba, ruiny klasztoru Eldena, dawny szpital św. Ducha oraz biblioteka klasztorna Pomorskiego Muzeum. Uwagę przyciąga też barokowy ratusz. Zabytki te są ściśle związane z dobrobytem i wpływami Hanzy. Do związku miasta z wodą odnosi się portowe muzeum, na które zaadoptowano część starego portu miejskiego. Jest tu zacumowanych 45 starych statków, najstarszy pochodzi z 1880 roku.

Wieck jest obecnie dzielnicą Greifswaldu, położoną u ujścia rzeki Ryck do Zatoki Greifswaldzkiej. Cudowne jest to, że zegary tykają tu tak powoli. Urzekający obrazek to: pokryte strzechą chaty rybackie i domy kapitańskie, łodzie kołyszące się w porcie. W oryginalnych gospodach serwowane są świeże śledzie z zatoki. Międzynarodową popularność zawdzięcza Wieck drewnianemu mostowi zwodzonemu z 1887 roku. Jest on najstarszy w Europie i nadal czynny. Aby statki mogły pod nim przepłynąć, jego mechanizm jest uruchamiany ręcznie. Na tym terenie działa także port żeglarski i jachtowy.

Jednodniowa wycieczka w przeszłość kończy się na plaży w Vierow. Tutaj w Zatoce Greifswaldzkiej (niem. Greifswalder Bodden) pomiędzy Ludwigsburgiem a ośrodkiem nadmorskim Lubmin, Friedrich naszkicował łódź rybacką. Na horyzoncie widać wybrzeże wyspy Rugii – ma ona wielkie znaczenie zarówno dla wielkiego malarza jak i jego pra-pra-pra-prasiostrzenicy. Friedrich odnalazł na tej wyspie z kredowymi klifami kolejny ulubiony motyw swoje twórczości – ojczyznę.

Turyści zainteresowani sztuką, podążając wzdłuż wybrzeża Pomorza Przedniego, mogą znaleźć jeszcze wiele śladów północnoniemieckiego romantyzmu i miejsc będących dziedzictwem tej epoki.

Zatoka Greifswaldzka (niem. Greifswalder Bodden). Nietknięte piaszczyste plaże, pachnący las sosnowy i morze aż po horyzont: to, co wygląda jak obraz, jest rowerową tematyczną "Trasą Północnoniemieckiego Romantyzmu" wzdłuż Zatoki Greifswaldzkiej.

Szlak ten łączy sztukę i literaturę epoki romantyzmu z dzisiejszym doświadczaniem przyrody. To właśnie to szczególne światło, które spowija łąki w okolicach Greifswaldu, tradycyjne żaglówki w porcie, kolorowy gwar na rynku i ruiny klasztoru Eldena były źródłem inspiracji Caspara Davida Friedricha i jego przyjaciół artystów. W tym gronie są malarze: Friedrich August von Klinkowström, Philipp Otto Runge i poeta Karl Gottlieb Lappe. Z tego regionu uczynili oni ojczyznę romantyzmu.

Trasa licząca 54 km ma wyznaczonych 10 stacji związanych z ich życiem i twórczością. Rozpoczyna się od ruin klasztoru Eldena i wiedzie do domu Runge w Wolgast poprzez inne skarby kultury: zamek Ludwigsburg, plebanię z muru pruskiego w Wusterhusen, porty Vierow i Wolgast i wiele przyrodniczych atrakcji. Szlak jest bardzo dobrze przygotowany dla rowerzystów.

Superatrakcje w tym regionie: naturalna plaża w Ludwigsburgu (są tu bardzo dobre warunki dla miłośników kitesurfingu) i kąpielisko morskie Lubmin, gdzie jest wyjątkowe molo.

Woda cicho rozpryskuje się podczas wiosłowania. Krążą orły bieliki, bobry wynurzają się z wody. Dolina rzeki Peene to najciekawszy krajobraz rzeczny Pomorza Przedniego – tu znajdują się największe tereny bagienne w Niemczech z rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt. Dlatego rzeka nazywana jest "Amazonką Północy".

Tratwy, ciche łodzie solarne, a przede wszystkim kajaki, to świetne sposoby uprawiania turystyki wodnej.

260 km kw.

ma Puszcza Wkrzańska. Przebiega tu ok. 700 km szlaków pieszych, rowerowych i jeździeckich. / Fot. AdobeStock

Wszędzie idealna cisza! Nad Zalewem Szczecińskim, w północno-wschodnim regionie Niemiec, stres i pośpiech nie istnieją. Na naturalnych, piaszczystych plażach i śródlądowych wydmach panuje romantyczny spokój. W dobrym tonie jest piesza, odkrywcza wycieczka po rozległych szlakach turystycznych.

Dzięki harmonii wody, lasu i nienaruszonej przyrody, Zalew Szczeciński jest idealnym regionem wakacyjnym dla każdego pokolenia. Królują tu dwa kurorty. Jednym z nich jest Ueckermünde – najmłodszy w Niemczech. Pobyt urozmaici wizyta w lokalnym zoo, lesie wspinaczkowym czy zwiedzanie zamku.

Drugi kurort – Mönkebude to perła nad Zalewem Szczecińskim, znana miejscowość wypoczynkowa z ponad 750-letnią historią. Z wioski rybackiej rozwinęła się do popularnego kąpieliska i ośrodka żeglarskiego. Dla okolicy typowe są rybackie i rolnicze wioski, z których większość ma ponad 800-letnią historię. Wtapiają się one bezpośrednio w dziewiczą przyrodę.

Region Zalewu Szczecińskiego swoją turystyczną atrakcyjność zawdzięcza połączeniu walorów nadmorskich z obszarem chronionego krajobrazu Puszczy Wkrzańskiej (niem. Ueckermünde Heide) o powierzchni ok. 260 km kw. Codziennie można odkrywać tu coś nowego: moczary, jeziora, lasy i łąki, poruszając się po terenie o wysokości do 150 metrów. Uważny obserwator przyrody może odkryć ślady żerowania bobrów. Puszcza to dokonały teren do rekreacji, przebiega tu ok. 700 km szlaków pieszych, rowerowych i jeździeckich.

W okolicy na turystów czeka kolejna propozycja – Jezioro Nowowarpieńskie (niem. Neuwarper See), które leży zarówno w Polsce, jak i w Niemczech. Krajobraz urzeka rozległymi, otwartymi przestrzeniami i lasami. Wioski rybackie, m.in. Altwarp czy Rieth, spełnią na pewno oczekiwania miłośników przyrody.

Spływ rzeką Peene

Dolina rzeki Peene to najciekawszy krajobraz rzeczny Pomorza Przedniego. Znajdują się tu największe tereny bagienne w Niemczech z rzadkimi gatunkami roślin i zwierząt. Dlatego rzeka nazywana jest "Amazonką Północy". / Fot. TVV/pocha.de

Nad Zalewem Szczecińskim

Naturalne, piaszczyste plaże i śródlądowe wydmy – tu panuje romantyczny spokój. W dobrym tonie są piesze wycieczki po licznych szlakach turystycznych. / Fot. traumHaff Ferienhäuser

Na krajobraz bałtyckiego wybrzeża składają się płytkie, choć wciskające się głęboko w ląd, zatoki i szerokie, piaszczyste plaże. W ten pełen kontrastów teren wkomponowały się wyspy: Rugia i Uznam. Tę drugą widać z brzegu Zalewu Szczecińskiego. Jest ona nazywana Polsko-Niemiecką Wyspą Słońca, ponieważ liczba słonecznych godzin w roku wynosi tu 1906 i jest krajowym rekordem. Piaszczysta plaża o długości ponad 40 km, liczne rezerwaty i park przyrody oferują idealne warunki do spędzenia relaksującego urlopu nad Morzem Bałtyckim. Znajdują się tu "trzy cesarskie kąpieliska" (nazywane tak z racji odwiedzin cesarza Wilhelma II): Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Łączy je nie tylko historia, ale także najdłuższa w Europie promenada (8,5 km). Przez te kurorty przebiega także transgraniczna trasa pieszo-rowerowa (12 km), łącząc je ze Świnoujściem.

Największa niemiecka wyspa – Rugia jest jednocześnie najpiękniejszą. Jej symbolem są skały kredowe o dziwnych kształtach. Największym wzniesieniem tej wyjątkowej formacji skalnej jest "Tron Królewski" o wysokości 118 m n.p.m., którym zachwycił się Caspar David Friedrich. Wysoki, jasny brzeg klifowy sąsiaduje z piaszczystymi plażami, a górzysty ląd wzbogacają lasy i torfowiska. Północno-wschodnią część półwyspu zajmuje Park Narodowy Jasmund.

Do zaprezentowanych regionów Pomorza Przedniego odbywał swoje liczne podróże Caspar David Friedrich. Poznane miejsca stawały się natchnieniem dla jego malarstwa. Więcej na temat miejsc związanych z północnoniemieckim romantyzmem w Meklemburgii-Pomorzu Przednim: – wersja angielska i – wersja niemiecka.

Fot. główna: TMV/Gänsicke

 

Północne Niemcy w pigułce. Plan na niezapomnianą wyprawę

Planując kilkudniowy wypad często pomijamy kierunek, który jest oczywisty – północne Niemcy. Co przemawia za tym wyborem? Przede wszystkim bliskość, ale też tysiące kilometrów doskonale przygotowanych tras rowerowych, pieszych i wodnych oraz niezaprzeczalny urok średniowiecznych miast. Dorzucicie coś jeszcze? Śmiało! Najlepiej już po powrocie.

Czytaj więcej
 

Tron króla i muzykanci. Największe atrakcje północnych Niemiec

Hanzeatyckie miasta z labiryntem średniowiecznych uliczek, ratuszami, ceglanymi katedrami i spichlerzami? A może kilometry dróg rowerowych i ścieżek spacerowych wzdłuż morza, a nawet po jego dnie? Północne Niemcy mają tak wiele do zaoferowania turystom, że największym problemem jest to, czego nie zobaczyć.

Czytaj więcej
 

Miasto z baśni. Brema pełna zabytków i atrakcji

Choć jest najmniejszym krajem związkowym Niemiec, miejsc do zwiedzenia jest w niej co niemiara. Brema, którą wielu z nas kojarzy z baśniami braci Grimm, to miejsce idealne zarówno na weekendową eskapadę, jak i dłuższy pobyt. Ruszajmy zatem!

Czytaj więcej

Szlezwik-Holsztyn. Idealne miejsce na przyjemny urlop

Ś wieże powietrze, przyroda, malownicze nadmorskie miejscowości, świetne jedzenie i mieszkańcy, którzy nie mogą doczekać się gości.

Dla osób lubiących krótkie wycieczki z dala od wielkich metropolii, kraj związkowy Szlezwik-Holsztyn jest regionem, którą warto poznać. Na odkrycie czekają tu malownicze miasta i miasteczka z nadmorskim klimatem i atmosferą przesyconą historią. Kraina ta jawi się jako idealny cel dla miłośników różnorodności. Każde oczekiwanie może się spełnić – od spacerów romantycznymi alejkami kwiatowymi przez podziwianie skarbów sztuki i kultury po chłonięcie radosnego zgiełku wielkich wydarzeń. Zaletą są niewielkie odległości, w ciągu dnia można obejrzeć wschód słońca nad Morzem Bałtyckim, zwiedzić ciekawe miejsca wewnątrz landu, a wieczorem obserwować jak zapada zmrok, siedząc na plaży u wybrzeży Morza Północnego. Prawda, że to wiele atrakcji jak na jednodniową wycieczkę? Ale turyści z bardziej relaksacyjnym nastawieniem mogą odkrywać go powoli, ciesząc się wieloma ukrytymi skarbami, które każdy z regionów Szlezwiku-Holsztyna ma do zaoferowania.

Promienie słoneczne, uspokajający szum fal, orzeźwiająca bryza i portowy klimat, to znakomity przepis na relaks. Szlezwik-Holsztyn dzięki nadmorskiemu położeniu oferuje wiele możliwości ucieczki od codzienności. Swoje miejsce znajdą tu zarówno miłośnicy słońca, uwielbiający wylegiwać się na piasku, jak i amatorzy sportów wodnych i wielbiciele wydarzeń. Odnajdą się tu także urlopowicze poszukujący wyciszenia. Oni najczęściej odwiedzają tereny nadmorskie poza sezonem, ponieważ mają wówczas całą plażę dla siebie – doskonałą przestrzeń do wędrówek i refleksji. A pogoda wcale nie jest zła, jest po prostu nordycka. Wystarczy zapakować cieplejszą kurtkę, a czapki są tu na każdym rogu. Swoją drogą świetne zdjęcie można zrobić z włosami fruwającymi na wietrze. Trzeba tego spróbować!

TASH/ Jan-Christoph Schultchen

Wybrzeża Morza Północnego i Morza Bałtyckiego znacznie różnią się od siebie, ale oba są fascynujące. Kto decyduje się na Morze Północne, ten wybiera także wiatr. Typowy widok: w górze chmury, na dole watty. W powietrzu czuje się smak soli, przestrzeni, wolności. Siedząc w koszu na 12-kilometrowej plaży w St. Peter Ording widać gdzieś w oddali na płyciźnie błyszczącą szarość foki. Po lewej stronie perspektywę przecina kuter kołyszący się na falach, a po prawej zupełnie samotny żeglarz, przed nami rozciąga się kilometrowa plaża.

Czy wiesz że... ?

Wyspy Halligen nazywane są "pływającymi marzeniami". Z powodu przypływów i odpływów raz są wyspą, a raz lądem. / Fot. AdobeStock

Czasami jest woda, a potem jej nie ma – tu życie toczy się w cyklu zjawiska, nazywanego pływami. Nie trzeba się tym martwić, one przychodzą regularnie, mają swój czas. Wysepki Halligen, nazywane "pływającymi marzeniami" z powodu przypływów i odpływów raz są wyspą, a raz lądem.

Podczas odpływu można spacerować kilometrami po odsłoniętym dnie Morza Wattowego – niezwykłej osobliwości w skali światowej, wpisanej w 2009 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Akwen, pomimo swojej nazwy, w rzeczywistości nie jest morzem. Watty to płaski, nieco bagnisty pas wybrzeża Morza Północnego, który podczas odpływów odsłania się na szerokość nawet kilku kilometrów. Niebywałym przeżyciem jest stąpanie po tym gruncie, który po kilku godzinach na skutek przypływu zostaje on ponownie zalany wodą morską. Przed udaniem się na wyprawę warto zasięgnąć rad przewodnika, aby dowiedzieć się jak bezpiecznie poruszać się po wattach.

Wzdłuż wybrzeża Morza Północnego leży 12 Wysp Fryzyjskich, ułożonych jak perły na sznurze. Przed podróżą w tamte strony warto zapamiętać nazwy takie jak: Amrum, Föhr, Helgoland czy Sylt – największa z wysp i najdalej wysunięty na północ zakątek Niemiec. Wyjątkową atrakcją są tu czerwone klify i ruchome wydmy, dochodzące do 25 metrów wysokości. Miejscową ciekawostką jest zjawisko "białych nocy", występujące podczas przesilenia letniego. Ten teren wyróżnia również bogactwo gatunków zwierząt i roślin, dlatego powstał tu Park Narodowy Szlezwicko-Holsztyńskiego Morza Wattowego. Godne odwiedzenia w tej części wybrzeża są m.in.: miejscowość Husum, położona na wattach morskich oraz Friedrichstadt – zbudowane na planie szachownicy, z obiektami holenderskiego renesansu ceglanego.

Ostsee, w dosłownym tłumaczeniu Morze Wschodnie, to nazwa Morza Bałtyckiego. Wody tego akwenu w Szlezwiku-Holsztynie tworzą linię brzegową od Lubeki do granicy z Danią. Bałtyk w porównaniu do Morza Północnego wydaje się być tu bardziej stateczny, ponieważ nie występuje tu prawie zjawisko pływów. Ale nie brakuje efektownych klifów i stromych odcinków wybrzeża.

Popularnym miejscem wypoczynkowym jest wyspa Fehmarn – jedyna w tej części wybrzeża i trzecia co wielkości wyspa Niemiec. Odwiedzający mogą wypoczywać na szerokiej, piaszczystej plaży. Ciekawą atrakcją jest rezerwat ptactwa wodnego Wallnau, miejsce lęgowe dla kilkudziesięciu gatunków ptaków.

Ciekawostkę stanowi fakt, że w tym ustronnym miejscu swój ostatni koncert w życiu dał światowej sławy gitarzysta – Jimi Hendrix.

Wiele małych kurortów nad Zatoką Eckernförde lub Zatoką Lubecką przyciąga turystów pomostami sięgającymi głęboko w morze, zmodernizowanymi promenadami, leżakami plażowymi oraz różnorodnymi atrakcjami dla młodszych i starszych. Krajobraz nawet z dala od plaż urzeka falistymi wzgórzami, idyllicznymi jeziorami i czarującymi lasami, które najlepiej zwiedzać na rowerze lub pieszo. To jest tak zwana Szwajcaria Holsztyńska.

Trzy największe miasta w Szlezwiku-Holsztynie – Lubeka, Kilonia i Flensburg – położone wzdłuż wybrzeża Bałtyku, oddalone są od siebie tylko o godzinę jazdy samochodem. Każde z nich może pochwalić się własną atmosferą portową, licznymi zabytkami, muzeami morskimi oraz wieloma możliwościami zrobienia zakupów. Zestaw idealny na jednodniową wycieczkę!

Rozległe krajobrazy rzeczne, unikatowe parki przyrody i obszary chronione, krystalicznie czyste jeziora wtulone w falisty krajobraz. Wieże widokowe. Groble z pasącymi się na nich owcami i wielkie statki. Romantyczne sklepiki wiejskie. Spektakularne rzemiosło. Małe targowiska ze świeżymi owocami i warzywami. Farmy pełne przygód z krowami karmionymi naturalnymi paszami (możliwe dojenie krów dla tych, którzy się odważą). Urocze. Prawdziwe. Przemiłe. Smak wsi. Smakołyki, aż brzuch pęka. Łatwo tu się rozluźnić i "naładować baterie". Region oferuje wiele możliwości do uprawiania sportu – dobrze rozwinięta infrastruktura rowerowa zachęca do poznawania terenu na dwóch kółkach. Popularną atrakcję stanowi kajakarstwo i wioślarstwo.

Zarówno w głębi lądu – w Szwajcarii Holsztyńskiej, jak i w Księstwie Lauenburga i Stormarn pasjonaci przyrody cieszą się, gdy zegary biją wolniej i tęsknią za powrotem do korzeni. Oni na pewno znajdą tu coś odpowiedniego dla siebie.



Obok wypoczynku na łonie natury i zwiedzania zabytków, niemniej fascynujące jest poruszanie się szlakami kulinarnymi regionu. Szlezwik-Holsztyn ma w tej dziedzinie dużo do zaoferowania.

Znak jakości "Feinheimisch" jest efektem wspólnego wysiłku producentów i restauratorów z "prawdziwej" północy Niemiec w celu promowania zrównoważonej produkcji. Jej wynikiem są wyroby najwyższej jakości i świeża, regionalna kuchnia bez chemicznych dodatków. Żywność ta jest serwowana w lokalach gastronomicznych o różnym standardzie, zarówno w restauracjach, jak i wiejskich gospodach. Gwarancją najlepszych doświadczeń kulinarnych podczas urlopu jest logotyp w postaci dwóch lwów z nakryciem stołowym.

Wiejski chleb i chrupiące bułeczki, aromatyczny ser lub domowy dżem, ręcznie wyrabiane tarty i ciasta oraz miód – oferta regionalnej kuchni jest szeroka. Bywa, że produkty dostępne są bezpośrednio w gospodarstwie. Znanym, lokalnym specjałem jest Holsteiner Katenschinken – szynka, która swój charakterystyczny smak zawdzięcza procesowi wędzenia w dymie z drewna bukowego.

Liczne restauracje, przytulne kawiarenki, wiejskie gospody zapraszają turystów chętnych na nowe doznania smakowe. Być nad morzem i nie zjeść ryby? Każdy odwiedzający region powinien spróbować matiesa. Są to bardzo młode śledzie, bez wykształconej jeszcze ikry. Innym popularnym specjałem są Kieler Sprotte – szproty wędzone na bukowym lub olchowym ogniu.

Na terenie całego landu można spotkać liczne destylarnie, browary, gdzie pełni pasji producenci warzą i destylują piwo, gin, brandy owocowe i wiele innych. Są też małe obszary upraw winorośli. Pomimo słonego powietrza, silnych wiatrów i raczej umiarkowanego nasłonecznienia, delikatne winorośle rozwijają się i można z nich zrobić pyszne wiejskie wino. Ciekawa tradycja wiąże się z rumem, bowiem za jego niemiecką stolicę uważany jest Flensburg. Na takie miano zasłużył ze względu na bardzo dużą produkcję tego trunku – od XVIII wieku, i ciągłe udoskonalanie jego jakości. Wiązało się to ściśle z funkcjonującym tu portem dla floty Indii Zachodnich, gdzie odbywał się przeładunek cukru trzcinowego i rumu.

Szlezwik-Holsztyn zaskakuje różnorodnością również w kwestii zakwaterowania, oferując nietypowe rozwiązania. Ciekawe doznania zapewnią indywidualne i niepowtarzalne miejsca noclegowe, jak np. noc w koszu plażowym, w wygodnie urządzonej beczce po rumie czy w latarni morskiej, gwarantującej najlepsze widoki. Natomiast miłośnicy zwierząt i przyrody przeżyją niezapomnianą noc w zwierzyńcu lub na "Dzikim Kempingu". Na turystów, którzy wolą spać w tradycyjnych czterech ścianach, czekają piękne pensjonaty, rodzinne hotele, wyjątkowe domy wakacyjne i wiele innych.

Niezależnie od rodzaju obiektu i jego funkcji, czy będzie to gospodarstwo agroturystyczne, hotel ekologiczny, tradycyjna gospoda wiejska czy też rodzinny ośrodek wypoczynkowy, coraz więcej właścicieli przywiązuje wagę do idei zrównoważonego wypoczynku. Przestrzega się tu zasady "zero waste" oraz odpowiedzialnego podejścia do zużycia energii i wody. W ofercie kulinarnej stawia się na producentów z regionu, a wśród gości i pracowników promowana jest elektromobilność.

Pandemia koronawirusa pokrzyżowała plany kilku ważnym, lokalnym wydarzeniom. Warto jednak śledzić na bieżąco strony internetowe im poświęcone. I gdy tylko nadejdzie lepszy czas zaplanować udział w jednym z nich.

    Najważniejsze to:
  • "Kieler Woche" w Kilonii – największa impreza żeglarska na świecie, w której rywalizuje światowa elita żeglarska z amatorami. Odbywa się ok. 2000 różnych imprez, w których bierze udział ok. 3 milionów osób.
  • "Norden Festiwal" w Szlezwiku – łączy różne dziedziny: muzykę, akrobatykę, literaturę, rzemiosło artystyczne, sztukę kulinarną, cyrk.
  • "Baltic Soul Weekender" w Weißenhäuser Strand – coroczny festiwal dla fanów muzyki soul, funk i disco.

Szlezwik-Holsztyn oczaruje każdego. Przed przyjazdem należy zapoznać się z aktualnymi informacjami dotyczącymi obostrzeń związanych z pandemią, na stronie internetowej regionu.

Fot. główna: TA.SH/Peter Lühr

 

Dolna Saksonia. Idealny kierunek dla fanów sportów outdoorowych

Dolna Saksonia rozciąga się od Morza Północnego po Góry Harzu. Ten land nie tylko ze względu na dużą powierzchnię oferuje najlepsze warunki do urozmaiconego, aktywnego wypoczynku na łonie przyrody. I to niezależnie, czy jest to wyprawa po dnie morza, na wrzosowiska czy w góry.

Czytaj więcej
 

Meklemburgia-Pomorze Przednie. Zobaczyć to, co widział Caspar David Friedrich

Dzieła Caspara Davida Friedricha – najsłynniejszego malarza niemieckiego romantyzmu – fascynują do dzisiaj. Przede wszystkim w jego rodzinnym regionie, na Pomorzu Przednim. Pra-pra-pra-prasiostrzenica ruszyła śladami geniusza malarstwa i odwiedziła miejsca, w których powstały niektóre z jego obrazów.

Czytaj więcej
 

Północne Niemcy w pigułce. Plan na niezapomnianą wyprawę

Planując kilkudniowy wypad często pomijamy kierunek, który jest oczywisty – północne Niemcy. Co przemawia za tym wyborem? Przede wszystkim bliskość, ale też tysiące kilometrów doskonale przygotowanych tras rowerowych, pieszych i wodnych oraz niezaprzeczalny urok średniowiecznych miast. Dorzucicie coś jeszcze? Śmiało! Najlepiej już po powrocie.

Czytaj więcej
uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.